No i po wizytach kontrolnych u kardiologa i nefrologa. Co do kardiologa mam mieszane uczucia czy badanie echo zostało wykonane prawidłowo. Badanie trwało niecałą minutę, bez badania przepływów, pani dokt. stwierdziła że serce ładnie bije i do komputera wprowadziła dane Ani , a w opisie nic nie zmieniała, miała po prostu gotowy szablon z wypisanym wynikiem Czytam, że wynik przepływu prawidłowy, a ja się kurde pytam jaki przepływ skoro ona go nie robiła? Dałam jej również poprzedni wypis ze szpitala, gdzie wyraźnie pisze że mała miała bradykardię i podwyższone ciśnienie, ale on nawet tego wypisu nie czytała,nie wyjęła go nawet z koszulki, tylko rzuciła okiem, na co mała była chora czyli na pierwsze dwie linijki z resztą mocno widoczne po pogrubieniu. co to za lekarz? Czekałam na wizytę 2,5 godz, a badanie trwało minute..no szlag...a miała nadzieję, że ona coś mi powie, z resztą powiedziała tylko tyle że może trzeba założyć jej holtera a ta bradykardia i nadciśnienie to pewnie przez infekcje. Miałam wrażenie że się doktor śpieszy, pytała mnie nawet czy ktoś jeszcze czeka i była zadowolona, że ja byłam ostatnia. Dalej nic nie napiszę na temat tego kardiologa, bo bym musiała użyć brzydkich słów. Człowiek czeka tyle miesięcy na wizytę, czeka w kolejce 2,5 godziny i tak niczego się nie dowiaduje.
Nefrolog- tu muszę pochwalić lekarza, konkretny, dokładny.Mała ma mieć dalej podawany furagin, oraz w przyszłym roku badanie CUM., a jeszcze szybciej usg.Trzeba po prostu trafić na lekarza. Próbuje się dostać do dok. Chojnickiego. Zobaczymy co on powie.
czwartek, 16 października 2014
wtorek, 7 października 2014
Znów chora
Ania znów zachorowała, ale odbyło się bez szpitala. że ze względu na obniżoną odporność musi dostawać lek na jego zwiększenie. Gorączkowała mi dzisiaj w nocy do 38,8.. Pani doktor kazała robić inahalacje. Z fundacji serce dziecka zostało nam pożyczone urządzenie- pulsoksymetr- za co serdecznie dziękujemy. Niedługo wizyta u kardiologa, nefrologa i genetyka.
wtorek, 30 września 2014
Wygraliśmy walkę z sepsą:)
19 września trafiliśmy do szpitala, po tym jak Ania gorączkowała bardzo wysoko i nagle przestała jeść i pić. Przyjęta w stanie średnim, odwodniona, osłabiona. Zrobiono jej crp i wskazywało ona aż 256 gdzie norma wynosi do 5!! Lekarze od razu zaczęli robić mnóstwo badań, które wykazały zapalenie płuc, ostre zapalanie nerek, i ogólne zakażenie organizmu. Na oddziale podano kroplówki nawadniające, środki przeciwgorączkowe i od razu antybiotyk. Po trzecim dniu było znacznie lepiej mała przestała gorączkować zaczęła jeść i po 10 dniach wyszliśmy do domku. co prawda mała musi brać jeszcze antybiotyk i furagin na drogi moczowe, ale lepsze to niż leżenie w szpitalu. Ale niestety, rozpoznano u niej zaburzenia pracy serca, raz jej bije za wolno raz za szybko i skaczące ciśnienie- raz za niskie raz za wysokie. Czeka nas pilna wizyta u kardiologa, być może przyczyną jest niestety zwężenie żył płucnych- zator, który trzeba operować. saturacja znów się obniżyła między 88 a 94..częściej mi sinieje. Zapisaliśmy się do fundacji serce dziecka, może nam pomogą w sfinansowaniu bądź pożyczenia sprzętu- pulsoksymetr i monitoru oddechu. Dzielna mała:)
sobota, 13 września 2014
Już siadamy
Ania zaczęła sama siedzieć, to znaczy sama się nie podciąga do siedzenia, tylko jak ją posadzę, utrzymuje tę pozycję przez kilka minut.Na początku siedziała przez moment i chwiała się na boki i traciła równowagę a teraz, podpiera się rączką, kiedy traci stabilność.Taki mały postęp. Była u nas rehabilitantka, i pokazała, jakie ćwiczenia robić z Anią. Rozkładać matę na podłodze i turlać dziecko w przód i tył. Ciągle się przekręca na brzuch, ale nie potrafi wrócić do pozycji na plecki i tak samo nie potrafi sama usiąść. Pobudzać ją do raczkowania. Oby się udało nam wkrótce raczkować, bo to pierwszy milowy krok do chodzenia. W styczniu okulista, wkrótce echo serca, neurolog..i tak w kółko. Ale to wszystko nieważne, bo jest ze mną każdego dnia.
czwartek, 21 sierpnia 2014
Jesteśmy już po szpitalu
I już po szpitalu. Ania była przerażona i przestraszona szpitalem, ale po badaniach okazało się, że jednak Ania ma refluks. Na badaniu rtg widać było, jak kontrast cofa się z powrotem do przełyku. Wypisałam się na żądanie..po co leżeć tam trzy doby, jak miała mieć tylko te badanie? Jeszcze coś by mi załapała w szpitalu, a po co mi to. Leżeliśmy dobę, następnego dnia wyszliśmy. Nie ma to jak w domku.
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
rozwój Ani
Zaczęłam się interesować rozwojem Ani, jak ma się on do jej wieku. skończyła bowiem osiem miesięcy i z tego co wyczytałam, powinna sama siedzieć bez podparcia, sama trzymać butelkę, raczkować, zaczyna wymawiać sylaby ma ma, ta ta papa... Ale niestety nic z tych rzeczy. Ania zatrzymała się w rozwoju na piątym miesiącu i ani rusz do przodu co mnie mocno martwi. Synek mojej znajomej już sam potrafi stać w swoim łóżeczku, raczkować idealnie wg książek,może mam się nie martwić, że każde dziecko rozwija się swoim tempem..ale nie aż tyle miesięcy do tyłu. Raz tylko jedyny trzymała sobie butelkę co uwieczniłam na zdjęciu i do dziś nie chce tego sama robić. Kiedy chcę to wymusić na niej, córka nie wie o co mi chodzi..
Przeszła ostatnio okropną wysypkę potówki, leczenie antybiotykiem i maścią z antybiotykiem.Bardzo się męczyła przez te upały co nas ostatnio nawiedzają
.
Przeszła ostatnio okropną wysypkę potówki, leczenie antybiotykiem i maścią z antybiotykiem.Bardzo się męczyła przez te upały co nas ostatnio nawiedzają
.
czwartek, 17 lipca 2014
Artykuł o Ani w portalu uroda i zdrowie
Zapraszam do poczytania:) urodaizdrowie:)historia mojej córeczki. Kochane, jeśli przeżyłyście coś niesamowitego
i chcecie to opowiedzieć zgłoście się na maila z dopiskiem moja
prawdziwa historia- malgorzata@hepi.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)



