Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kardiolog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kardiolog. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 października 2014

kardiolog,nefrolog

No i po wizytach kontrolnych u kardiologa i nefrologa. Co do kardiologa mam mieszane uczucia czy badanie echo zostało wykonane prawidłowo. Badanie trwało niecałą minutę, bez badania przepływów, pani dokt. stwierdziła że serce ładnie bije i do komputera wprowadziła dane Ani , a w opisie nic nie zmieniała, miała po prostu gotowy szablon z wypisanym wynikiem Czytam, że wynik przepływu prawidłowy, a ja się kurde pytam jaki przepływ skoro ona go nie robiła? Dałam jej również poprzedni wypis ze szpitala, gdzie wyraźnie pisze że mała miała bradykardię i podwyższone ciśnienie, ale on nawet tego wypisu nie czytała,nie wyjęła go nawet z koszulki, tylko rzuciła okiem, na co mała była chora czyli na pierwsze dwie linijki z resztą mocno widoczne po pogrubieniu. co to za lekarz? Czekałam na wizytę 2,5 godz, a badanie trwało minute..no szlag...a miała nadzieję, że ona coś mi powie, z resztą powiedziała tylko tyle że może trzeba założyć jej holtera a ta bradykardia i nadciśnienie to pewnie przez infekcje. Miałam wrażenie że się doktor śpieszy, pytała mnie nawet czy ktoś jeszcze czeka i była zadowolona, że ja byłam ostatnia. Dalej nic nie napiszę na temat tego kardiologa, bo bym musiała użyć brzydkich słów. Człowiek czeka tyle miesięcy na wizytę, czeka w kolejce 2,5 godziny i tak niczego się nie dowiaduje.
Nefrolog- tu muszę pochwalić lekarza, konkretny, dokładny.Mała ma mieć dalej podawany furagin, oraz w przyszłym roku badanie CUM., a jeszcze szybciej usg.Trzeba po prostu trafić na lekarza. Próbuje się dostać do dok. Chojnickiego. Zobaczymy co on powie.

czwartek, 5 czerwca 2014

Na dobrej drodze:)

                                                                  
  Wizyta u kardiologa i echo serca wyszło bardzo dobrze.
                                                                     Nadal jednak  musi brać captopril na serduszko, by w sztucznych żyłach nie powstał zator, jeśli się tak jednak stanie, trzeba będzie ją operować ponownie. Jutro wizyta w poradni żywienia i pani doktor zadecyduje jakie mleko małej podawać( mała niestety wyjdzie zapewne z programu żywienia, bo nie jest karmiona sondą) oraz czy w ogóle zacząć rozszerzać jej dietę. Ania nabiera masy ciała, robi jej się druga broda, rączki są pulchniejsze i nóżki też. No i przeszłyśmy w tym tygodniu z pieluszek roz2 na3:) co dowodzi, że mała tyje.
                                                                  Dziś narobiła mi strachu kaszlała w nocy i w ciągu dnia.  Natychmiast pobiegłam do lekarza i okazało się, że jest zdrowa. Kaszle dlatego,że za dużo śliny produkuje i ją odkasłuje. Ech i znów wyszłam na nadopiekuńczą matkę...ale musiałam upewnić, że nic jej nie jest.

Łączna liczba wyświetleń