sobota, 24 maja 2014

I mamy 6 miesięcy!!!!



 Mała tak rośnie, i rozwija się, że nie widać, że kiedyś tak bardzo była chora. Waży teraz 5300g i jest oczkiem w całej rodzinie.Łapie się za stópki, przekręca się na boczki oraz wyciąga świadomie rączki do zabawek. Jest całym moim światem, kocham ją tak mocno, że nie można sobie tego wyobrazić. Kocham każde moje dziecko, ale szczególnie tę małą istotkę, która pojawiła się niespodziewanie w moim życiu. Bardzo lubię się z nią bawić, śpiewać jej, czytać książeczki....

 Jutro ma równe 6 miesięcy. Czas tak szybko leci:)
Ani się obejrzę a już będzie stawiała pierwsze kroczki:))

 W przyszłym tygodniu wizyta u kardiologa, on oceni, czy serduszko jest w najlepszym porządku, we wrześniu neurolog, wciąż się rehabilitujemy... waga nie jest powalająca,ale będzie dobrze...


kocham ten cudowny uśmiech







Dziękuje Ci malutka, że jesteś.

sobota, 10 maja 2014

Moja mała śmieszka



Minęło już pięć miesięcy. Ania nadal jest drobna, wygląda na młodszą dziewczynkę. Nie mogę się doczekać jej pierwszych kroczków,choć wiem że do tego daleko jeszcze. clik- tu link do filmiku o Ani,to taka informacja, dla tych co jeszcze go nie widzieli.
Stała się bardzo ruchliwa, wymachuje rączkami i nóżkami a podczas kąpiel chlapie wszędzie wodą:) Uwielbiam ja, nie wyobrażam sobie, że mogło być inaczej.
Czasami powracam myślami do tamtych dni, kiedy nagle okazało się, że ma chore serduszko. Nie powinnam się już zamartwiać, bo jest już całkiem dobrze, ale jednak strach jest. I to ogromny. Miała wielkie szczęście. I ja też jestem szczęściarą, że ją mam,choć kiedy była u mnie w brzuszku miałam wątpliwości, czy dam radę z jeszcze jednym dzieckiem. Dziś żałuje, że tak kiedykolwiek pomyślałam, i wcale nie dlatego, że urodziła się chora i że dużo przeszła.  Bo jestem mamą, a bycie mamą sprawia wielką przyjemność i szczęście,kiedy widzisz, jak ta mała istotka do ciebie się uśmiecha,gaworzy. I rośnie na twoich oczach i zamienia się z istotki na wspaniałego człowieka-mam nadzieję:) tu link na którym uwieczniłam śmiech mojej perełki clik

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Tak piszę i piszę o Ani, ale może przedstawię jej rodzeństwo: u góry Ania z trzyletnim Wojtusiem:)

Poniżej dziesięcioletni Dawid i sześcioletnia Oliwia. przyznaję, rodzinka duża, ale bardzo kochająca się:) Wszyscy czekali na Anię, a teraz nie mogą się nią nacieszyć.Chcą ja wciąż przytulać, całować, brać na ręce, kołysać czy bawić się. Mała uwielbia być w centrum uwagi, szczególnie upodobała sobie Wojtusia.
Zajączek przyniósł małej grzechotki i paczkę pampersów premium care, a reszcie słodycze. To były słodkie święta.

i


poniedziałek, 14 kwietnia 2014


Moja kruszynka rośnie,jest pocieszna.  Uśmiecha się, rozpoznaje już wszystkich domowników,a na widok obcej twarzy natychmiast poważnieje. Niedawno zaczęła się śmiać dźwięcznym głosikiem, a nawet puszcza bańki ze śliny i pluje:) Cieszy się, jak ona grucha a ja powtarzam jej dźwięki. Nadal nie waży tyle co powinna, ale od tygodnia sama ja 60 ml czyli tyle ile kazał minimalne lekarz z poradni żywienia- kolejna wizyta już w ten czwartek, pewnie zwiększy jej ilość mleka. Jestem zadowolona i Ania również, że na razie obywa się bez sondy. Budzi się trzy razy w nocy, jest spokojna, rzadko marudzi. Ciekawe czy będzie taka grzeczna, kiedy podrośnie:P

środa, 26 marca 2014

Mamy już 4 miesiące

Jak ten czas mija, Ania ma już cztery miesiące. Niestety nijak ma się to do jej wagi, przez tydzień przytyła zaledwie 50 g. Zmieniono jej mleko na pepti, bo ma zmiany atopowe. Zwiększyli dawkę mleka o 10ml i mam jej podawać 60. I nadal dokarmianie sondą, ale ani doktor optymistycznie wierzy, że do 6 miesiąca życia może już nie będzie potrzebować zgłębnika. Nauczyłam się sama go zakładać, co mała przyjmuje to ostrym protestem w postaci płaczu..
Zaliczyliśmy też kolejne szczepienia, w tym na pneumokoki. Powoli do przodu, małymi nieśmiałymi kroczkami..

piątek, 14 marca 2014

Rośniemy, rośniemy:)



Ania jest przecudowna:) Z każdym dniem zakochuje się w niej coraz bardziej i nie wyobrażam sobie dnia bez niej. Budzi się z uśmiechem na buzi, jest taka radosna i pogodna, płacze tylko kiedy jest głodna, lub  śpiąca.
Pani rehabilitantka pokazała jak ćwiczyć z malutka. Ania ma słabe napięcie mięśniowe i wygina się w łuk, jak się ją kładzie, ale poradimy sobie z ty, bo dziewczynka dużo ćwiczy i bardzo chętnie.
Udało się nam również dostać do programu nfz, który pokrywa koszty wysokokalorycznego mleka, ale trzeba będzie jej i tak sondę założyć, wciąż za mało przybiera, w zeszłym tyg tylko 90 gram

wtorek, 4 marca 2014

Tyjemy i tyjemy,hura!

Witam:) Wczorajsze ważenie przeszło moje najśmielsze oczekiwania:) Mała przytyła w tydzień aż 230g, co bardzo mnie zaskoczyło, bo w zeszłym tygodniu to było zaledwie 110g. Ciekawe, ile utyje w następny poniedziałek:) 6 marca znów wizyta w poradni żywienia i zobaczymy czy Pani doktor będzie taka zadowolona jak ja:) Mała ma tyć minimum 300g na 2 tygodnie.

Łączna liczba wyświetleń